*
Poznał ją zupełnie przypadkiem
działała jak magnes,
mimo ciernistych ust
oddał jej wszystko czego pragnęła
zdobył jej uśmiech i serce
mimo gorzkich słów i chwil
mimo oskarżeń i pretensji
kochał, nawet pozostawiony na lodzie
*
Wobec jego oddania
w końcu stopniało jej ego
Wobec jego cierpienia
pękło w niej zadufanie i pewność
*
Pozwolił jej zacząć od nowa.
*
Gdy dwoje ludzi prowadzi odrębne życia
Gdy ciepło ramion zastępują słowa i fotografie
Targają nimi emocje, domysły, żal i bezradność
Popełniają błędy
Aby potem, kiedy im się uda
móc docenić każdą wspólną sekundę
i żyć dalej swoim życiem, tyle że we dwoje...
*
*
There's an ocean in between us, but thats not very far...
Z narkotycznego snu
budzi cię promień zimnego światła
rozpływając się po twojej twarzy.
Jest zimno, samotnie
Pościel jest szorstka.
Nie spojrzysz w lustro, po co
przez tą twarz tyle osób cierpi
to jej grymas, nawet wtedy gdy próbuje być szczęśliwa
ty cierpisz
Zaparzyłeś kawę byle jak,
Smakuje byle jak, ale czujesz że tak trzeba, że doda siły
jak mówili w reklamach
Czas jakoś płynie, popychany przez wskazówki zegara
Dookoła tyle plastiku, hipokryzji, udawania i nieodwzajemnionych uczuć, niespełnionych oczekiwań
tylko ty jesteś sobą, wiesz czego ci trzeba, wiesz czego brakuje
Tymczasem kolejny dzień się skończył.
Potrzebą jest subiektywnie odczuwany brak czegoś. Czegoś co składa się na warunki egzystencji odczuwającego potrzebę. Jej zaspokojenie jest niezbędne do zachowania równowagi, do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania. Ze względu na strefę, którą obejmuje - może być fizyczna, psychiczna i duchowa. Tak przedstawiają ją podręczniki.
Czym jest dla Ciebie?
Zimno jest
ciemno
nieprzyjemnie
czuję jakby nie było Cię przy mnie
jakbyś był daleko
odwrócony plecami
obojętny był wobec mnie
tego że jestem
potrzebuję
i trudno mi czasem zrozumieć
że i Ty chcesz żyć własnym życiem
nie warcz na mnie proszę
nie jestem zła
tak jak myślisz
nie sprawia mi radości
Twoje cierpienie
pragnę tylko Twojej uwagi
byś odwrócił się w moją stronę
bez przymuszenia
bez gorzkich ocen
przytulił mnie...
a nie - nie miał czasu...
powiedz, ile razy już spojrzeliśmy na siebie?
ilekroć spoiły się nasze gorące usta?
ileż łez spłynęło po naszych policzkach i ilu trudności przysporzyła nam rzeczywistość?
Nie licz Kochany. Płyńmy dalej. Silniejsi i Razem.
Uczymy się życia we Dwoje,
moje wraz z Twoim Sercem gra dokładnie tę samą melodię
W moich myślach uplotłeś warkocz z pięknych wspomnień, które powoli dojrzewają,
które przerodzą się niebawem w nasz fundament.
Płyńmy dalej.
Ja dodam Nam skrzydeł, Ty otulisz Nas miękką mgłą.
Zniknijmy na chwilę - aby napawać się sobą i rozwiązać każdą niejasną pętlę.

zagadka
niedziela, 20.kwietnia.2008, 16:45
Samotna, głodna siedzi w kącie
przebiera bezradnie palcami wzdłuż ziemi
to dla niej gra, to kumulacja zdarzeń prawdopodobnych
cóż począć?
Jak rozmawiać inaczej niż krzykiem
Jak dzielić życie w dwóch światach
Jak oddać serce nie czując ucisku?
Samotnej jest dobrze
Nie-samotnej jest lepiej
a Ty tak czy inaczej cierpisz
Jak rozmawiać inaczej niż płaczem
Jak dzielić życie na pół
Jak kochać przy deficycie bliskości?
niedziela, 20.stycznia.2008, 13:55
Chodź, połóż się obok mnie...
chcę w księżycu, w księżycu
tulić Cię
Kochać, Kochać
Kochać tak
bez pamięci...
Ale odrzuć siebie
(Dżem)
:(
Mróz, lód
spotkanie
popękane usta, fotografia
niewinny uśmiech, kochające oczy
Ciepło, marzenia
pocałunek
promienne spojrzenie, obrazy
Tak minął mnie i Tobie czas, kwitnący ponad ziemią - rozpływający się wśród miękkich obłoków. Tak minęły chwile słodkiego szeptu zakrapianego łzami.
Tak ubiegły beztroskie kąpiele, smak truskawek, aromat czerwonego wina
bomba ekstazy, złoty strzał
po całych miesiącach
nie-pa-trze-nia
pragnę, by znów...
niedziela, 28.października.2007, 00:57
Czy na prawdę nie potrzebujesz już
głosu w słuchawce?
Czy na prawdę masz dość
tego co mówi, co czuje?
spoglądam przez pęknięte powieki
tyle mi pozostało
z Ciebie
z malowanych witraży
widzianych kątem oka
iskrzący się kurz na ustach
Boże, jak ja ciebie irytuję
ile jest we mnie niewłaściwych pojęć
ile niepamięci tchniętych pośpiechem
obrzydliwych
nie tego uczyli nas w szkole?
nie wiem co mam robić, zgubiłam się
zepsułam mikrofon
tymi myślami, które dostałam od Ciebie
i nikt nie mówi, że będzie dobrze. bo niby jak?
wtorek, 16.października.2007, 12:48
Nie zasnę.
W zimnym łóżku. Nigdy przedtem nie wychodziłeś.
Nie wracałeś chłodny, jeszcze pachnący autem...
Nie kazałeś mi czekać na siebie,
nie było potrzeby
byłeś na miejscu.
Trudno mi złożyć oczy do snu
Kiedy nie ma Cię choćby w pokoju
na dole.
Nie zasnę. Nie sama.
Nie lubię już sypiać samotnie.
Pamiętasz?
"Płaczę do pustych ścian - co za wstyd"
Po pergaminowej twarzy
splamionej rumieńcem
powoli spływają emocje...
Gniew
drąży Serce
zaszczepia w nim ból
zostawił na nim rany,
nic więcej.
zaciśnij pięści jak ja...
Czujesz, że ziemię rozrywa
pod Twoimi stopami
pamiętasz gorycz siarczystego policzka
zaciśnij pięści jak ja...
Gniew drąży bolące oczy
brudna krew uderza w tętnice
boleśnie je uwypukla
rozrywa...
boli...
Rozbrzmiewa wewnątrz
jak krzyk
ofiary Kaina
którą bóg wynagrodził
zaciśnij pięści jak ja...
"Połamałeś mi rzęsy
ranią me oczy, nie mogę na ciebie spojrzeć"
przez to, że słabsi fizycznie
Zależni od łaski oprawcy
Poddani jego woli
Ograniczeni
sztyletem w plecach
MY
MNIEJSI
Modlimy się...
usiądźmy nad kubkiem milczącej herbaty
spojrzeniem opowiem Ci o ukojeniu
otworzę przed Tobą serce,
odsłonię żaluzje
uśmiechniesz się do mnie?
wyobrażam sobie jak rodzą się Twoje rumieńce
jak unoszą się nieznacznie malinowe usta
smutne brwi
po nich spływa tęsknota...
...łzą, opada z policzka
herbata jest słona.
gdyby tak pociąć kilometr na kawałki
i spalić go w obiektywie
albo utopić gdzieś niedaleko
Naszego Domu
tak zeby było co wspominać
byłoby lżej.